Święta, święta i po świętach….. A co zrobić z nietrafionym prezentem? Gdy się okazuje, że na buźce dziecka była podkówka zamiast rogala… albo gdy dostało 5 podobnych lalek, klocków czy samochodzików? A może bluzeczka za mała? Po prostu Mikołaj nie zdał egzaminu – ślepy jest, a może pod wpływem whisky. Co wtedy?

Po pierwsze obejrzyjmy uważnie prezent i sprawdźmy, czy nie ma on jakichś wad. Ma? Sprawa prosta, ponieważ możemy skorzystać z rękojmi lub gwarancji (jeśli gwarancja została udzielona). Pamiętajmy, że rozumienie wady produktu uprawniające do reklamacji jest szeroko rozumiane w polskim prawie.

Na czym może polegać wadliwość produktu?

Może to być wada prawna lub fizyczna. W przypadku produktów dla dzieci będzie to najczęściej wada fizyczna, a przez taką rozumie się sytuację, gdy rzecz:

  1. nie ma właściwości, które rzecz tego rodzaju powinna mieć ze względu na cel w umowie oznaczony albo wynikający z okoliczności lub przeznaczenia (np. kurtka przeciwdeszczowa przepuszcza wodę).
  2. nie ma właściwości, o których istnieniu sprzedawca zapewnił kupującego, w tym przedstawiając próbkę lub wzór (np. zabawka nie zepsuje się po zamoczeniu w wodzie). Pamiętajmy, że wobec konsumenta na równi z zapewnieniami liczą się także publiczne zapewnienia innych osób, np. producenta lub jego przedstawiciela, osoby, która wprowadza rzecz do obrotu w zakresie swojej działalności gospodarczej;
  3. nie nadaje się do celu, o którym kupujący poinformował sprzedawcę przy zawarciu umowy, a sprzedawca nie zgłosił zastrzeżenia co do takiego jej przeznaczenia (np. nożyczki miały nadawać się dla osób leworęcznych a osoba leworęczna nie może nimi przeciąć kartki);
  4. została kupującemu wydana w stanie niezupełnym (np. brak baterii w zabawce, choć powinna być w zestawie).

Co ciekawe rzecz sprzedana ma wadę fizyczną także w razie nieprawidłowego jej zamontowania i uruchomienia, jeżeli czynności te zostały wykonane przez sprzedawcę, osobę przez niego upoważnioną lub według otrzymanych od niego instrukcji.

Czy możemy reklamować towar, który był przeceniony?

To zależy od tego, czy w chwili zakupu danej rzeczy wiedzieliśmy o jej wadzie. A zatem nie może reklamować rozdartej maskotki przecenionej z tego powodu, jeżeli o tej wadzie zostaliśmy poinformowani. Jeżeli nie zostaliśmy o tym poinformowani lub później odkryliśmy inną jeszcze wadę to możemy na tej podstawie zabawkę reklamować. Ważne jest, że sprzedawca jest odpowiedzialny z tytułu rękojmi za wady, które istniały w chwili przejścia niebezpieczeństwa na kupującego lub wynikły z przyczyny tkwiącej w rzeczy sprzedanej w tej samej chwili.

A co jeśli sprzedawca uzna, że wady nie było w momencie zakupu?

Jako konsumenci jesteśmy tu uprzywilejowani, ponieważ jeśli wada fizyczna została stwierdzona przed upływem roku od dnia wydania rzeczy sprzedanej, domniemywa się, że wada lub jej przyczyna istniała w chwili przejścia niebezpieczeństwa na kupującego.

Co możemy zrobić, jeśli zauważymy, że rzecz ma wady?

Otóż w takim przypadku co do zasady możemy żądać:

  • naprawienia towaru;
  • wymiany towaru na nowy;
  • obniżenia ceny (obniżona cena powinna pozostawać w takiej proporcji do ceny wynikającej z umowy, w jakiej wartość rzeczy z wadą pozostaje do wartości rzeczy bez wady) albo
  • odstąpić od umowy za zwrotem kosztów (gdy wada jest istotna).

Wybór żądanie należy co do zasady do nas, przy czym przy spełnieniu pewnych warunków sprzedawca może zaproponować inne rozwiązanie – bierze się tu pod uwagę m.in. istotność wady, łatwość i szybkość wymiany lub naprawy towaru, czy też okoliczność, czy towar był już wcześniej naprawiany (art. 560 – 561 kodeksu cywilnego).

Ile mamy czasu na skorzystanie z ww. uprawnień?

Sprzedawca odpowiada z tytułu rękojmi, jeżeli wada fizyczna zostanie stwierdzona przed upływem dwóch lat. W przypadku zakupu przez konsumenta używanej rzeczy ruchomej, odpowiedzialność sprzedawcy może zostać ograniczona, nie mniej niż do roku od dnia wydania rzeczy kupującemu.

Roszczenie o usunięcie wady lub wymianę rzeczy sprzedanej na wolną od wad przedawnia się z upływem roku, licząc od dnia stwierdzenia wady. Jeżeli kupującym jest konsument, bieg terminu przedawnienia nie może zakończyć się przed upływem terminu określonego powyżej.

Istotną informacją jest fakt, że jeżeli kupujący będący konsumentem zażądał wymiany rzeczy lub usunięcia wady albo złożył oświadczenie o obniżeniu ceny, określając kwotę, o którą cena ma być obniżona, a sprzedawca nie ustosunkował się do tego żądania w terminie czternastu dni, uważa się, że żądanie to uznał za uzasadnione. Należy w tym miejscu podkreślić, że to do sprzedawcy należy obowiązek skontaktowania się w tym terminie z konsumentem i poinformowania go o swojej decyzji, a nie odwrotnie.

A co z gwarancją?

Pamiętajmy, że gwarancja to dobrowolne oświadczenie gwaranta, które określa obowiązki gwaranta i uprawnienia kupującego w przypadku, gdy rzecz sprzedana nie ma właściwości określonych w tym oświadczeniu. Jeżeli nie zastrzeżono innego terminu, termin gwarancji wynosi dwa lata licząc od dnia, kiedy rzecz została kupującemu wydana.

A co w przypadku, gdy towar nie ma wad, tylko się dziecku nie spodobał?

Jeżeli Mikołaj kupił go w sklepie stacjonarnym to może go zwrócić lub wymienić tylko w przypadku, gdy sprzedawca wyrazi na to zgodę. Na szczęście coraz więcej sklepów przewiduje taką możliwość. Natomiast, gdy zakupił go przez internet to, zgodnie z ustawą z dnia 30 maja 2014 r. o prawach konsumenta, konsument może w terminie 14 dni ODSTĄPIĆ od umowy bez podawania przyczyny i bez ponoszenia kosztów, z wyjątkiem niektórych kosztów określonych w ustawie.

Termin ten ulegnie przedłużeniu do 12 miesięcy następuje, jeżeli konsument nie został poinformowany przez przedsiębiorcę o prawie odstąpienia od umowy. Pamiętajmy, że chodzi tu o złożenie oświadczenia o odstąpieniu od umowy, natomiast zwrot towaru powinien nastąpić niezwłocznie, jednak nie później niż 14 dni od dnia, w którym odstąpiliśmy od umowy. Do zachowania terminu wystarczy odesłanie rzeczy przed jego upływem. Ale uwaga – nie od wszystkich umów możemy odstąpić.

Czego nie możemy więc zwrócić?

W art. 38 ustawy został wskazany katalog umów, w których ww. prawo odstąpienia jest wyłączone i będzie tak m.in. w umowie, w której przedmiotem świadczenia jest : rzecz wyprodukowana według specyfikacji konsumenta lub służąca zaspokojeniu jego zindywidualizowanych potrzeb; rzecz ulegająca szybkiemu zepsuciu lub mająca krótki termin przydatności do użycia; rzecz dostarczana w zapieczętowanym opakowaniu, której po otwarciu opakowania nie można zwrócić ze względu na ochronę zdrowia lub ze względów higienicznych, jeżeli opakowanie zostało otwarte po dostarczeniu; nagrania dźwiękowe lub wizualne albo programy komputerowe dostarczane w zapieczętowanym opakowaniu, jeżeli opakowanie zostało otwarte po dostarczeniu. Dlatego zanim otworzymy pudełko z grą, filmem sprawdźmy czy to jest ta wymarzona gra, film, bo później tylko uszkodzenie nośnika, nie zawinione przez użytkownika, będzie upoważniało do odstąpienia od umowy.

A co ze zwrotem kosztów w przypadku takiego odstąpienia?

Zgodnie z ustawą przedsiębiorca ma obowiązek niezwłocznie, nie później niż w terminie 14 dni od dnia otrzymania oświadczenia konsumenta o odstąpieniu od umowy, zwrócić mu wszystkie dokonane przez niego płatności, w tym koszty dostarczenia rzeczy. Pamiętajmy, że przy zawieraniu umowy powinniśmy zostać poinformowani o kosztach związanych odstąpieniem od umowy – jest to istotne, albowiem ponosimy tylko bezpośrednie koszty zwrotu rzeczy, chyba że przedsiębiorca zgodził się je ponieść lub nie poinformował nas o konieczności poniesienia tych kosztów.

Co do zwrotu kosztów przesyłki to należy mieć na uwadze, że w przypadku wyboru sposobu dostarczenia rzeczy inny niż najtańszy zwykły sposób dostarczenia oferowany przez przedsiębiorcę, przedsiębiorca nie jest zobowiązany do zwrotu poniesionych przez nas dodatkowych kosztów. Przedsiębiorcy przysługuje też prawo (w przypadku, gdy nie zaproponował, że sam odbierze od nas rzecz) wstrzymania się ze zwrotem otrzymanych od nas płatności do chwili otrzymania rzeczy z powrotem lub dostarczenia przez nas dowodu jej odesłania, w zależności od tego, które zdarzenie nastąpi wcześniej. Ponadto będziemy ponosić odpowiedzialność za zmniejszenie wartości rzeczy będące wynikiem korzystania z niej w sposób wykraczający poza konieczny do stwierdzenia charakteru, cech i funkcjonowania rzeczy, chyba że przedsiębiorca nie poinformował konsumenta o prawie odstąpienia od umowy. Warto nadmienić, że niestety dość często zdarza się sklepy internetowe w swoich regulaminach zawierają klauzule niedozwolone dotyczące zwrotu zakupionych towarów, z czego konsumenci nie zdają sobie sprawy – rejestr takich klauzul dostępny jest na stronie Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Tekst postał we współpracy z radcą prawnym Andrzejem Malinowskim.

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here