Jak ubrać przedszkolaka na zimowy spacer

Ostatnio po Internecie krążyło badanie, które udowadniało, że największą przyjemność w życiu czerpiemy nie z rzeczy które możemy sobie kupić, a z przeżyć i wspomnień związanych z podróżowaniem. Faktycznie tak jest. Nawet jeśli musisz pracować podczas wyjazdu to jednak najbardziej odpoczywamy poza domem, uciekając o bałaganienia na swoim terytorium. Z kolei dla naszych dzieci zmiana klimatu ma bardzo dobry wpływ na układ odpornościowy. Dlatego w tym roku planujemy nasz pierwszy wyjazd zimowy. Odkąd mamy dzieci, praktycznie nie wyjeżdżaliśmy zimą.

Wszyscy w domu nie mogą się już doczekać, a ja tradycyjnie w głowie układam listę rzeczy, które musimy zabrać. Nie chcę, żeby było tego dużo, ale też wolałabym być przygotowana na część akcji nadprogramowych.

O ile latem nie ma z niczym większego problemu, to zimą ubranie dziecka, a szczególnie tak aktywnego jakimi są przedszkolaki, może spędzać nam sen z powiek. Wybierając się w góry czy nawet na długi zimowy spacer, warto wybrać stylówkę na cebulkę. Pozwala to regulować termikę ciała dziecka.

Musicie wiedzieć, że dzieci nie radzą sobie tak dobrze z regulacją temperatury jak dorośli i mogą tracić ją nawet do 4 razy szybciej niż my. Choć doświadczenie pokazuje, że dzieci potrafią przeżyć nie wykazując ciepłoty ciała ;-))

Bielizna

Dzieciaki są mega ruchliwe i z pewnością w którymś momencie zaczną marudzić, że jest im gorąco. To na 90% będzie świadczyło o tym, że ich plecy są już mokre. Przypominają pocący się kaloryfer.

Dlatego najlepszym rozwiązaniem będzie bielizna szybkoschnąca. Bawełna niestety nie zda tu egzaminu, gdyż długo schnie, a w połączeniu z zimnem da nam chłodny i mokry kompres. Jest to raczej mało przyjemne uczucie i warto go unikać.

Zdecydowanie lepiej sprawdzi się bielizna termoaktywna. Dobrze żeby bielizna była wygodna i nie obciskająca. Wełna, a szczególnie ta z merynosów, jest materiałem który najbardziej grzeje. A dodatkowo nasze ciało w niej oddycha.

Dzieciom można założyć więc wełniane rajstopy lub skarpety. Jeśli mamy wrażliwca którego drapie wełna, można pozostać przy leginsach termoaktywnych. Takich jak mamy kupując sobie, żeby być fit.

Warstwa grzewcza

Ma dawać ciepło i nie krępować ruchów. Ja na tę warstwę kupuję ubrania rozmiar większe.

Żeby wytworzyć warstwę ciepła, potrzebujemy przestrzeni. Bluza powinna być luźna, z kapturem który dobrze przylega do głowy i można go związać pod szyją. Najlepiej ze ściągaczami, żeby ciepło nie uciekało.
I jeszcze lepiej, żeby sięgała za pupę, wtedy wszystkie skłony nie odkryją nam nerek 😉

Bluzy zapinane na zamek dają nam dodatkowo możliwość regulowania temperatury. Bardzo dobrze sprawdzą się tu zestawy polarowe, które są lekkie, trzymają ciepło, ale także oddają wilgoć i szybko schną – co zdecydowanie sprawdzi się podczas aktywnych wyjazdów.

Niektóre firmy odzieżowe oferują kurtki wielofunkcyjne, co jest świetnym rozwiązaniem na wypadach poza domem, kiedy nie chcemy mieć 30 walizek. W sklepie 5.10.15. znalazłam dwie pozycje:

 

Warstwa ochronna…

… to są kurtki, spodnie i kombinezony. Można dostać w tej chwili odzież wierzchnią wykonaną z lekkich materiałów chroniących nas przed wodą, wiatrem i mrozem.

Kurtki z membraną są jednym z lepszych wyborów, czym wyższy wskaźnik, tym lepsza ochrona przed wilgocią. Dobra kurtka zimowa powinna mieć zapinany fartuch przeciwśniegowy. Zabezpiecza on przed przedostaniem się śniegu pod kurtkę.

Innym materiałem z którego możemy skorzystać kupując spodnie to softshell, o ile wiemy że na trasie naszego spaceru nie leży śnieg, to one idealnie spełnią zadanie ochronne.

Niektórzy nie wyobrażają sobie zimy bez kurtki puchowej. Najlepsze to takie, których wypełnienie będzie stanowić puch gęsi lub kaczy.

Ostatnim elementem są czapki, rękawice i buty.

To, że przez głowę ucieka nawet 60% ciepła, to mit. Tracimy ciepło równomiernie ale głowa to spora część naszego ciała i w dodatku dobrze ukrwiona, dlatego tam mamy największe utraty ciepła. Bardzo ważne jest by dobrze opatulić głowę i część twarzy.

W przypadku dzieci trzeba zwrócić uwagę na to, żeby czapki nie uciskały im głowy. Najlepiej gdyby nie powodowały swędzenia i możliwie jak najwięcej zakrywały – kto żył w latach 80 i 90 wie jaki dramat dla dziecka kryje się za gryzącym swetrem, czapką czy rękawiczkami. Zło.

Najlepszymi są czapki uszatki, kominiarki i czapki, które zakryją dokładnie uszy i czoło. Idealne są połączenia czapki i komina który rozkłada się na ramiona. Rękawiczki fajnie gdy mają przedłużany rękaw, który można schować głęboko w kurtce. Te z jednym palcem lepiej grzeją małe rączki.

Radzę też doszyć tasiemkę do rękawic. Rodzic staje się spokojny, a dziecko nie musi upychać rękawiczek po kieszeniach.

Buty

Buty powinny być lekkie z grubą podeszwą która będzie izolować stopę od ziemi, nieprzemakalne i odporne na mróz. Wysoka cholewka i miękkie materiały wyścielające środek. Dodatkowo w każdym sklepie obuwniczym można dokupić wkładki, które będą chronić przed zimnem.

Jak każda kobieta lubię połączenia przyjemnego z pożytecznym, dlatego jeśli tylko mogę wybieram gadżety, dzięki którym moje dziecko będzie bezpieczniejsze. Może nie idźcie w moje ślady i nie ulepszajcie wszystkiego za pomocą igły i nitki, ale można robić w ten sposób fajne patenty. Są to wszystkie wstawki z materiału odblaskowego, bajery dzięki którym buty świecą w ciemnościach. Czadowe są magiczne żelowe wkładki do kieszeni, które po przełamaniu będą grzały przez parę godzin. Idealna rzecz gdy zgubicie rękawiczki 😉

Chrońmy delikatną skórę dzieci. Chwilę przed wyjściem posmarujmy buzię dziecku zimowym kremem. Jest on tłusty i zmniejsza ryzyko podrażnień. To samo tyczy się ust, pomadka ochronna w kieszeni to zimowy must-have. Lepiej męczyć dzieci, żeby smarowały usta, niż później słuchać, że coś je boli 😉

Myślę że tak ubrany przedszkolak może wyruszać w teren. Jeszcze tylko pożywny batonik do kieszeni i zima nam nie groźna. Jakby powiedziała trenerka na treningu u Bruna… GO! 😉

Wszystkie fajne ubrania widoczne w tym artykule możecie kupić w sklepie 5.10.15.:

https://www.51015kids.eu

Wszystkie wykorzystane na zdjęciach ubrania:

https://www.51015kids.eu/bluzka-dziewczeca-3h3344

https://www.51015kids.eu/bluzka-dziewczeca-dlugi-rekaw-3h3343

https://www.51015kids.eu/legginsy-dziewczece-3m3324

https://www.51015kids.eu/czapka-dziewczeca-3x3320

https://www.51015kids.eu/bluza-dresowa-chlopieca-1f3304

https://www.51015kids.eu/spodnie-dresowe-chlopieca-1m3316

https://www.51015kids.eu/kurtka-chlopieca-3w1-1a3303

https://www.51015kids.eu/kurtka-narciarska-chlopieca-1a3301 

https://www.51015kids.eu/kurtka-chlopieca-2w1-1a3106

https://www.51015kids.eu/bluza-dresowa-dziewczeca-3f3303

Written by Tata w Pracy

Próbuję ogarnąć dzieci. I robotę. Jednocześnie.
Teksty same się piszą.

Comments

Leave a Reply
  1. Też w tym roku testujemy z młodą patent kamizelki na kurtkę – jak trzeba iść po mieści lub stać na rpzystanku to kamizelka fajnie ogrzewa, a jak idziemy na sanki to kurtka z membraną i bez kamizelki – bo się ruszamy. czemu wcześniej na to nie wpadłam 😉 oczywiscie bielizna termo to must have – niestety nie mamy kurtki z odpinanymi rękawami, ale kupiłąm dwie – lżejszą i puchową z Regatta bo i tak nie były drogie, więc dajemy radę 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Loading…

Comments

comments

Gdzie podział się mój czas?

Czego potrzebuje matka – poradnik dla facetów.