Jesteś kompletnym kretynem, jeśli nie szczepisz swoich dzieci. Skrajną nieodpowiedzialnością i łamaniem zasad odporności grupowej są te wypryski anarchizmu. Dzieciaki lat 90tych wybuchły i buntują się przeciwko systemowi. Nie mają przecież najmniejszych podstaw do tego, żeby nie wierzyć lekarzom.

Na co dzień w pracy spotykam się z ludźmi którym można nie wierzyć. Ufam im jednak bez wątpliwości. Kto dłużej na rynku, ten wie lepiej. Nie śmiem mieć wątpliwości.

Szczepienia działają! Powiadam Wam, działają. A kto nie wierzy ten trąba i będzie zmagał się ze skurczem krocza.

CASE 2

Lub odwrotnie. Jesteś zabójcą, ryzykantem i bombą z opóźnionym zapłonem. Faszerujesz swoje dziecko lekami, jak Scooby Doo faszeruje się skubisnakami. Generalnie uczestniczysz w ruchu dzięki któremu świat stanie się lepszy. Wolny od chorób. Sam sobie nic nie wstrzykujesz. Dziecko jednak to inna sprawa. Dziecko to mała tykająca i śmierdząca bomba.

Sposób na niekwestionowany autorytet

Albo jeszcze inaczej. Jestem lekarką. Nie mogę już tego słuchać. Nie po to skończyłam 8 letnie studia, żeby teraz czegoś nie wiedzieć. Wiem! Nikt mi nie płaci, trochę to mój problem. Chciałabym, żeby ktoś mi płacił. Ale nie płaci. Więc szczerze Wam mówię. To działa! Nie mam dzieci, piszę tylko list i jestem lekarką. Ale wiem, szczepienia działają. Droga redakcjo, wydrukujcie mnie – tak nie może być! Wierzę Wam. Znam studentów ASP, którzy powinni być mistrzami. Studiowali dziesięć lat. Żądamy preferencyjnego skupu pacjentów.

Na współ-współczucie.

Jest też opcja na dzieci. Ja mam trójkę dzieci! Jak zaczynają mieć katar, to jest kataklizm. Zaszczep swoje dziecko! Bo jak tego nie zrobisz, to moje na pewno zachorują, a wtedy będę miał winnego. Jasię sama nie zaszczepię, ale ty i dzieci powinniście. Bo jak nie, to jest dla mnie niebezpieczne. Niedojadam, niedosypiam, jestem przemęczona. Ale jak zachoruję to wina szczepień! Twoich szczepień.

Na fana medycyny

Generalnie czytałem trochę w Internecie. I czytałem to na dwóch stronach. Na Wyborczej i Super Expresie. Potwierdzone w dwóch źródłach! Jest epidemia! Więc człowieku! Do lekarza. Statystyki są przeraźliwe. Już jedna osoba się zaraziła! Prędzej prędzej do koto-proto-mobilu! Muszę to przekleić znajomym. Lepiej, żeby wiedzieli. A sorry, to było na Pikio. Fuck, znowu zmyślili.

 

Na zdrowy rozsądek

Nie mam dzieci, ale mam mózg, którego używam. Jak można być takim młotem i negować zasługi medycyny. Dzisiejsze osiągnięcia są niepodważalne. Widziałem film z Kotem, i wiem, że Religa napierdałał takie operacje, że pędzel blednie. W telewizji reklamują Paracetamol. Wszystko jest git. Gorączka mi nie straszna, mogę sobie wytrzymać w Mordorze. Ludzie, co Wam szkodzi. Idźcie się zaszczepić. Niech te bachory wreszcie się uspokoją. Nie mogę czytać K MAG’a w tramwaju.

Także tak. Gdybyście chcieli 100 000 odsłon w dwa dni. To napiszcie krytycznie na którykolwiek z powyższych tematów. Forma jest istotna. Musi być bezczelna i bezkompromisowa. Obraźcie parę osób. Dajcie dobry tytuł. Wielu osób nie czyta nawet co jest w środku 🙂 Dodatkowo spójrzcie na statystyki. Niewiele osób przestaje szczepić dzieci. Jest jakaś sztuczna wojna z małym wrogiem. Więc, póki się da. Piszcie o szczepieniach, obrażajcie swoich znajomych. Będzie dużo klików, lajków, subciów, followów. Twittów, hejtów, fejsów, kejsów.

Wszyscy jesteście głupi. Ja też.

 

14 KOMENTARZE

  1. Dzięki za rady, raz popełniłem tego typu wpis, dałem na wykop (ups tak nie wolno) i odwiedzający są do tej pory, ale teraz zdecydowanie unikam drogi na skróty, jak nie mam o czym pisać to nie piszę

  2. moje dziecię też pamięta cyrulików (i ich metody) ale w internecie przeczytałam, że płucząc zęby olejem kokosowym (im dłużej tym lepiej ale nie dłużej niż 20 minut) to zęby się leczą same (olej kokosowy jest bakteriobójczy). Więc dziecię musiało płukać swoje zęby i 3 dziury codziennie czasem nawet 2, 3 razy dziennie. Efekt – po 3 miesiącach drugie podejście do dentysty, ale dentysta stwierdził, że zęby są krzywe ale zdrowe.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here