Czy warto wychowywać dzieci na tabletach? Smartfonach? Zdania są podzielone. Ja z moimi dziećmi, używamy praktycznie wszystkich urządzeń wspólnie. Ma to rozsądny wymiar czasowy, więc traktuję to jako edukacja. A co jeśli “tabletyzm” postępuje i powoduje więcej szkód?

mamatatatablet.pl

Z okazji świąt i nowego roku, wszyscy przegapiamy ciekawą kampanię na temat tabletyzacji dzieciństwa. Oglądajcie i słuchajcie, Pani Krystyna Czubówna nadaje. Genialnie to brzmi.

 

4 KOMENTARZE

  1. Dadzą sobie radę. Dzieci w szkole używają tabletów i smartfonów do grania i robienia zdjęć i “filmików”. Czasami całkowicie nieśmiesznych. Moje korzystają w bardzo ograniczonych ilościach. Sześciolatka nie ma i mieć nie będzie dopóki nie będzie konieczne utrzymanie kontaktu. Dwulatka nie ma i też szybko nie dostanie. uczymy je raddzenia sobie bez tych sprzętów.
    I ciekawostka, najstarsza 16letnia osiąga nalepsze wyniki w nauce kiedy za swoje wybryki ma skasowany telefon i zablokowane WiFi. Przypadek? Sporo do nadrobienia to mają, jak mają te sprzęty 😉

  2. Jak mantrę będę powtarzał, że dzieci są analogowe (i taki też tytuł mojego posta). Tablet służy jako uciszasz. To taki smoczek z bajerami dla starszych. Mam dość mnóstwo technologii w swoim zawodowym życiu (CAD, CAM, CNC…) i bez komputera w chwili obecnej pewnych rzeczy nie zrobię. Jest to nie możliwe. Ale za to widzę, jak wiele można zrobić właśnie bez komputera, ale do tego potrzeba wyobraźni i wiedzy. Tego dziś brakuje. Dla mnie tablet to narzędzie – podobnie jak młotek i dłuto, pędzel i sztaluga. Wydaje nam się, że wystarczy taki tablet dać dziecku i urodzi się drugi Bill Gates, tymczasem nic z tego… moje dzieciaki dostaną kiedyś tablet, ale jeszcze nie teraz 😉
    P.S. @Tylko dla mam.pl – ile to jest “z umiarem?” Dwa kilo czy 3 metry, a może tylko trochę?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here