Jak tak sobie liczę ile w poprzednim roku obejrzeliśmy bajek, ile przetestowaliśmy zabawek, iiiile tego sprzętu jest w domu, to ogarnia mnie lekkie przerażenie. Jak my w ogóle daliśmy radę to wszystko przeczytać i obejrzeć? Ostatnio kupiliśmy szafkę (mówię szafkę, bo nie wiem jak się na to profesjonalnie mówi – może komoda) i wypełniliśmy ją zestawem książki + płyty DVD. Cieszy mnie to, bo świadczy, że pomimo braku czasu i pomimo posiadania dzieci – w jakiś sposób stykamy się z kulturą. Każdy może się tak stykać.

Żebyście zmarnowali odrobinę mniej czasu na szukanie co jest dobre a co nie, pokażę Wam jakie bajki znalazły się w naszym domu w 2014 roku. Nie robię podsumowania 2015, bo jest w trakcie. Natomiast bajki z 2014 będą aktualne praktyczne zawsze. Nie wiem czy pamiętacie, ale sławne Auta były wyprodukowane już 9 lat temu. Swoją drogą Matrix powstał 16 lat temu. Czas mija, a to co dobre takim właśnie pozostaje.

Syrenka Ariel

Mała Syrenka 3: Dzieciństwo Ariel (DVD) Disney Księżniczka

Mamy ją w domu na DVD stosunkowo niedługo, ale znamy doskonale. Sam oglądałem przygody Syrenki  – ale to było jeszcze na VHS. Spróbujcie wytłumaczyć dzieciom co to było i jak działało. VHS. Wiecie taka taśma zamknięta w pudełku wielkości 10 iphonów. Wkładało się do jeszcze większego pudełka, które taką taśmę potrafiło wciągnąć.

Wracając do bajki: Dziewczyńskie, ale fabuła jest świetna. Czasem lżej, czasem bardziej emocjonalnie, ale zawsze historia się klei. Dla dziewczyn i chłopaków.

Samoloty II

Samoloty 2 – Blu Ray i DVD

To jest trudny temat. Oglądanie tego w kinie nie wyszło nam totalnie. Dziecko mi się przestraszyło pierwszych 5 minut :/ Musieliśmy wyjść po kilkunastu minutach z seansu, bo młody się nudził i bał na przemian. Wersję na DVD obejrzał. Zakochał się. Nauczył się nawet jak wkładać płytę do Playstation i jak włączać ją samemu.

Jeśli macie odtwarzacz Blu Ray, to polecam taką wersję. Animacje na Blu Rayu wyglądają czadowo. Jaram się za każdym razem jak to oglądam.

Ulubiona scena to oczywiście ta, w której usłyszymy AC/DC – Thunderstruck. Mistrzostwo. Można pięknie połączyć rocka i bajkę 🙂 Każdy wychowany na rocku rodzic doceni ten drobny aspekt.

 

Parauszek

O ile dobrze się orientuję, jest to Polska produkcja. Serio, zajebiaszczo jest to wyprodukowane. Poziom świat, w czasach kiedy prawie wszystko zostało już zrobione, Parauszkowe klimaty bronią się. Mówię tutaj o serialu, nie wiem czy jest dostępny pełny metraż. To co mi się podoba, to mądre historie zawarte w tej bajce. Jeśli komuś dzieje się krzywda, to i tak historia skończy się morałem. Wypas.

Merida Waleczna

Przyznaję się. Zanim tego nie obejrzałem, to myślałem, że to będzie jakaś słabizna dla dziewczyn z różowymi sukienkami. Ale myliłem się strasznie. Nie dość, że jest dla dziewczyn i chłopaków – to jest to nawet dla tatusiów. Zdecydowanie dla tatusiów mających córki!

Widziałem to 3 razy, pomimo, że mało mam czasu na oglądanie. Historia po prostu wciąga. Humor jest na takim poziomie, jaki miały kiedyś polskie komedia gangsterskie. Oczywiście Merida gangsterska nie jest, więc spokojnie możecie włączyć ten film dzieciom.

Kończy się dobrze, ale czasami gryzłem paznokcie! 🙂

Dzwoneczek i tajemnica piratów

Dzwoneczek i tajemnica piratów DVD, Blu Ray

To jest taka bajka, że dorosły facet myśli: cholera, Dzwoneczek, to musi być coś gorszego niż My Little Pony. Aaaale pomimo, że główne role grają tam małe wróżki, to film może obejrzeć też dorosły. Emocje: są. Świetne, ładne animacje: są!

Raz jeszcze… jeśli macie możliwość kupienia sobie Blu Ray, to bierzecie, bo bajki w tej jakości wymiatają!

Next one

3 KOMENTARZE

  1. O, Dzwoneczek. Piosenkę piratów umiem już prawie na pamięć.

    My jeszcze Frozen katowaliśmy i Mikołajka. W ogóle Mikołajek jest świetną satyrą na hipokryzję dorosłych. Oglądam i uczę się, czego nie robić.

  2. No to robię drugie podejście do tego komentarza 🙂

    Co do Dzwoneczka miałem podobne obawy, ze to będzie na maksa dziewczyńskie i w ogóle żenada, ale jest mega dobry. Oglądam na prawdę z przyjemnością. Piosenkę piratów już prawie na pamięć umiem.

    U nas poza tym rządzi jeszcze Frozen i Mikołajek, w wersji animowanej i nowoczesnej. Nie znam klasycznej więc nie wiem, czy ta nowa to jakaś profanacja jest, ale córka się przy nim bawi świetnie, a i rodziców też śmieszy. Zwłaszcza przekolorowana hipokryzja dorosłych.

    Fajnie znowu oglądać bajki po X razy.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here