Hej cześć i w ogóle. Minął właśnie rok pisania Taty w Pracy. To jest rok, który uważam za jeden z najlepszych w swoim życiu. Nie będę Was oszukiwał, nie był najlepszy przez sukcesy bloga. Bardziej przez jeden sukces. Udało się stworzyć rodzinę i stabilność. Wiem gdzie zmierzamy, wiem po co to robimy. Bloga stworzyłem z egoistycznych pobudek. Chciałem zobaczyć ile czasu spędzam z dziećmi i dlaczego tak mało. Chciałem zapamiętywać te rzeczy o których zapominam będąc w biegu. Teraz pamiętam wszystko i wiem ile zaległości domowych mam.

Pierwsze posty pisane tutaj to był maraton podczas spania na kanapie w drugim pokoju. Spałem poza sypialnią bo bałem się spać obok małego dziecka. Pracowałem w drugim pokoju oglądając filmy dokumentalne na Discovery TV. Wstawałem rano jadąc do pracy na 9 rano. Wracałem o 18:30. Obiad, dzieci i około 00:00 wracałem do pisania. Byłem cholernie zmęczony i miałem nadzieję, że wychowanie dzieci przestanie być tak trudne.

Z sentymentem patrzę na pierwsze posty 🙂 Straszyłem wszystkich niedoszłych tatuśków wizją kataklizmu i śmierci z wycieńczenia. Za 2 tygodnie moje drugie dziecko (Lila Nina Polny) skończy pierwszy rok życia. Czy jest tak źle? Nie. Jest genialnie. Śpimy tak samo mało (a nawet mniej). Czasu dla siebie mamy też tak samo mało. Ale wydeptaliśmy swoje ścieżki. Nadal nie jest perfekcyjnie, ale jest dużo lepiej.

Nie umiem już pisać tekstów straszących. Po pierwszym roku widzę w swojej osobie progres. Teraz nie skupiam się na problemach. Staram skupiać się na ich rozwiązywaniu.

Dzieci nigdy nie będą przewidywalne. Bo gdyby były, to jaka byłaby z tego radość? Prawie żadna.

Strasznie cieszę się, że mam swoich stałych czytelników. Dziękuję Wam, że jesteście. Dorastacie ze mną. Wielu z Was już osiągnęło dorosłość i mnie nie czyta. Podobnie jak ja wyrastacie z tego blogowego towarzystwa. Niech się Wam dobrze wiedzie! Mam nadzieję, że Wasze dzieci dają Wam coraz więcej radości.

Pamiętajcie: nikt nie ma dobrych i stuprocentowych rozwiązań. Nikt nie zna metod na uniknięcie problemów. Po prostu pamiętajcie, dzieci są najważniejsze. Brzmi patetycznie. Deal with that. Będzie tak brzmiało jeszcze wiele razy.

W pierwszym roku na blogu pojawiło się 162 319 osób! A obejrzeliście aż 377 510 stron. Przemistrzostwo.

Pierwszy rok, najpopularniejsze teksty

Niestety jako, że szewc w dziurawych butach chodzi… a ja jako master of internet mam wszystko dopięte na ostatni guzik (ale u swoich Klientów, za pieniądze). To statystyki postów są nieprawdziwe. Są ucięte o jakieś – 65% 🙂 Bo mistrzu Tata wykasował w połowie roku wszystkie statystyki. Ale śledziłem tematy na bieżąco i wiem, które teksty były najchętniej czytane 🙂

01. Dlaczego w domu mam burdel (nieporządek)

To jest jeden z tych tekstów, który zdefiniował Tatę w Pracy. Kompletny nieogar życiowy. Każdy z Was tak odczuwa rzeczywistość w pierwszym roku życia Waszego dziecka. Chyba, że stać Cię na nianię. Wtedy ten tekst nie jest dla Ciebie, bo masz porządek i cudowną atmosferę.

http://www.tatawpracy.pl/dlaczego-w-domu-mam-burdel-nieporzadek/

02. Nie dajesz forsy Owsiakowi?

Tekst napisałem pod wpływem emocji, bo nie mogę zdzierżyć bałwanków mówiących że Owsiak jest zły. Jak nie chcesz wspierać szatana to nie dawaj kasy. Ale też nie korzystaj z tego co ten szatan zrobił i co kupił.

http://www.tatawpracy.pl/nie-dajesz-forsy-owsiakowi/

03. Ostatni tekst o szczepieniach

Nie znam się na szczepieniach. Ale wiem jak reagują na nie moje dzieci. Mogę czytać i zbierać wiedzę powiększając zasoby wiedzy w mojej głowie. Ale w kontekście coraz częściej pojawiających się informacji na temat szkodliwości szczepień, myślę, że mam dobrą opinię. Ty jak chcesz to ryzykuj.

http://www.tatawpracy.pl/ostatni-tekst-o-szczepieniach/

04.  My i ZUS. Historia bez happy endu

Najsmutniejszy wątek na blogu. Miałem wiarę, że z nimi wygramy (bo mieliśmy rację). Ale przegraliśmy. Ty też możesz przegrać z ZUS. Miej tę świadomość. ZUS nie jest po to, żebyś Ty miał lepsze życie. ZUS jest po to, żeby znaleźć Twój błąd i go wykorzystać na niekorzyść.

http://www.tatawpracy.pl/my-i-zus-historia-bez-happy-endu/

05. Karmienie piersią w miejscu publicznym, trzeba być “niemądrym” żeby tego nie rozumieć

To jest coś z czym zderzy się prawie każda rodzina z małym dzieckiem. Twoja żona prawdopodobnie będzie karmić piersią. Ty jesteś natomiast facetem, który powinien o żonę/partnerkę dbać. O jej komfort psychiczny również. Nie daj idiotom pomiatać jej psychiką.

http://www.tatawpracy.pl/karmienie-piersia-w-miejscu-publicznym-trzeba-byc-niemadrym-zeby-tego-nie-rozumiec/

06. Nareszcie wiem po co to robię

A to jest post o tym, że znalazłem sens. Nie w blogowaniu. Tylko w rodzinie. Praca może przynieść Ci hajs. Fajne laski przyniosą Ci seks. Dobry samochód da Ci lans. A zadowolona rodzina przyniesie Ci szczęście. Mnie już nie boli brak picia wódy do rana na branżowych imprezach. Serio, co za ulga.

http://www.tatawpracy.pl/juz-wiem-po-co-to-robie/

 

A co przyniesie drugi rok?

Na pewno nie będę tyle narzekał. Udało mi się spełnić obietnicę noworoczną. Już nie bluzgam na blogu. Może moje posty mają mniejszą oglądalność niż te z bluzgami, ale przynajmniej nie czuję się jak wkur… zły dzieciak.

Na pewno zajmiemy się opisywaniem większej ilości gadżetów i zabawek. Na pewno będziemy pisać o miejscach w których możecie całą rodziną odpocząć po ciężkiej pracy. Na pewno będzie więcej pozytywów. Bo jak widzimy na własnym przykładzie… najtrudniejsze są początki!

Kocham Was wszystkich.

PS.
Dzięki Blog Ojciec. Jak zaczynałem to nie miałem konkurencji. Jaram się widząc jak rośniesz. Teraz ja mogę Cię ścigać! Chociaż na pewno nie będę Cię ścigał w kwestii ilości dzieci :))

3 KOMENTARZE

  1. Kurde czytam.i czytam.i przestac nie moge …. jedno dziecko juz smacznie spi …a drugie w brzuszku ma.nocne zabawy 🙂 i tak sobie leze i mysle … bo czasem mi sie zdaza 😉 czy jest to mozliwe zeby jeszcze byli tacy ojcowie ? Fajnie poczytac ze w dzisiejszych porypanych czasach komus chce sie tworzyc zajefajna rodzinke.!!!! Fajnie jest poczytac ze ze ojciec ma.CZAS mimo ze.czasem pada na.pysk dla.dzieci i rodziny !!! …. wiesz co jak.znasz.jeszcze takiego.to.podaj mu moj numer 😉 a tak.powaznie to.WIEKLI SZACUNEK dla.Was tatusiowie blogujacy dajecie kobitkom nadzieje ze jeszcze cos na.rym swiecie jest normalne i ze sa tacy jak Wy !!! Tak wiec.do.dziela.kolejnych super.tekstow.zycze !!!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here