Zazwyczaj jak nie wiem, to się nie wypowiadam. Gdybym parę lat temu zaczął temat rozwodów, to bym sam się z siebie śmiał. Najpierw trzeba coś przeżyć, żeby zbadać i wstępnie mądrze sytuację ocenić. Daleko mi jeszcze do specjalisty, więc staram się ten temat rozkminić na drobne części.

Z dwóch powodów. Pierwszy, to sprzyjający kontekst. E-konferencja podczas której psycholog, zawodowiec, specjalista, powie takie rzeczy, które temat rozwieją. Okaże się czy moje przemyślenia miały sens.

Uczestnicy e-konferencji otrzymają nagranie RELAKSACJE (fizyczny-wirtualny plik mp3, można słuchać w drodze do pracy, z telefonu, czy innego iPoda) w wykonaniu Marii Rotkiel. Dzięki niemu nauczysz się technik relaksacji, dowiesz się, jak kontrolować swój oddech, jak zrelaksować i ciało i umysł. To przydatne w stanach psychicznego wycieńczenia.

Zapisz się na e-konferencję.
Kliknij i zobacz co zrobić, żeby zapisać się na e-konferencję. Warto rozważyć.

Drugi jest taki, że warto znać zalety i wady bycia w związku z drugim człowiekiem w kontekście budowania rodziny. Może ten temat przeczyta ktoś kto się zastanawia. Może zamiast podjęcia jednej decyzji, podejmie inną. Warto wiedzieć wcześniej, co chciałoby się powiedzieć i mieć w głowie, gdyby do takiej sytuacji doszło u nas.

Rozstanie opiekunów to traumatyczne wydarzenie nie tylko dla nich, ale również dla dzieci. Rozwody stają się coraz powszechniejsze. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego, w 2014 roku orzeczono w Polsce prawomocnie blisko 66 tysięcy rozwodów. Na 1000 nowo zawartych małżeństw w 2014 r. rozpadło się aż 349. Najczęściej rozwodziły się osoby w wieku 40-49 lat. (sprawdź więcej »)

I nie zostawię Cię, aż nie będę miał Cię dosyć.
I nie zostawię Cię, aż nie będę miał Cię dosyć.

Warto temat wałkować, bo celem rozmowy nie są rozwody bez-dzieciate. Ważnym aspektem konferencji są dzieci i to co dzieje się u nich w głowach. Prawdopodobnie to u rodzin z dziećmi, rozwody są najbardziej skomplikowane i dotkliwe. Temat jest na tyle złożony, że nie można się w tym temacie unosić honorem (~dopuszczalne na pomnikach since 2016: ~chonorem).

Jak już ten temat znajdzie się pod Twoim dachem, jest tzw. bang – i nic nie wiesz. Nie znasz tego nowego życia. Nie wiesz jak się zachować. Nie masz planu, bo planu nie da się zbudować. Przynajmniej nie na pierwsze miesiące. Zazwyczaj można to wszystko zaakceptować i przez chwilę płynąć. Chociażby bez pomysłu na to “co dalej”.

Co to jest ten rozwód

Ludzie rozwodzą się „Najczęściej dlatego, że nie potrafili poradzić sobie z kryzysem i teraz już nie potrafią rozwiązać problemów, a one tylko się mnożą lub potęgują” oraz wtedy „…kiedy już nie widzą powodów, dla których chcą być małżeństwem albo rodziną.”

  • Co to w ogóle oznacza? Rozwodzimy się, czyli co? Mieliśmy związek, dom, wszystko sprowadzało się do realizacji wspólnego planu. To wszystko z dnia na dzień upada. Tzn rozpada się zazwyczaj długo. Ale definitywnie kończy się szybko.
  • Najpierw myślisz o sobie, układasz jakiś pierwszy plan działania. Jeśli dobrze idzie, to w zgodzie dogadujesz “warunki współpracy” z drugą stroną i rozchodzicie się w zgodzie. Chwilę trwa okres przechodni, niektórym pomagają rodzice, niektórym przeszkadzają teściowie – ale generalnie idzie ku dobremu.
  • Przedszkole? Już tutaj potrafią wystąpić problemy. Każda ze stron chciałaby poczuć się lepiej, być więcej, pomóc widoczniej, generalnie powalczyć o to, żeby było normalnie. Ale normalnie nie będzie. Wcześniej graliśmy według planu, który teraz dla Was będzie widocznie inny. Pomyślmy co w głowie zaczyna mieć latorośl? Gdzieś tam historie im się nie kleją, jako to trzeba załatwić. Wyobrażam sobie, że są to trudne rozmowy. Jeszcze nikt mi o tym wprost nie opowiadał, więc nie będę się mądrzył. Musi być trudno.Rodzice zaczną mieć dla dziecka więcej czasu? Czy z racji dużych zmian, mniej? Dzieciaki będą robić szkołę tak jak wcześniej? Czy może nagle okaże się, że każdy z rodziców osobno, ma trochę czasu więcej i chętnie zorganizuje “wypad we dwoje”. Co wtedy będzie z codziennością? Rock and roll, czy może jakaś hiper-organizacja czasu? Ja jeszcze nie wiem. Tylko się zastanawiałem.
  • A potem zmienia się plan gry. Mieliście jedno wspólne dzieci. Po rozwodzie nie da się (chociaż głupio mówię, są ludzkie, którzy potrafią) zniknąć bez echa. Okazuje się, że jest sporo rzeczy, które trzeba robić wspólnie. Albo inaczej. Nie trzeba nic robić wspólnie, ale jeśli chcesz pokazać dziecku, że chcesz jego obecności w Twoim życiu – to będzie Cię to kosztować trochę wyrzeczeń. Na pewno trzeba pewne rzeczy wziąć na miękko – odciąć emocjonalnie.
  • Zazwyczaj będąc w domu, dzielimy się obowiązkami. Nieświadomie, ale jednak. Nieświadomie, bo każdy robi to co akurat trzeba zrobić, żeby było po prostu dobrze.

A co wypadałoby pamiętać?

Z czystego rozsądku, warto zastanowić się czy nie jest właśnie tak jak tu rzucam. Może nie działa to w każdym przypadku, ale na zasadzie prawd wielkości ziarnka piasku.

  • Dzieci to odczują. Przeżyją, będą normalnym ludźmi, ale tu i teraz poczują zmianę. Nie oznacza to, żeby brać to jako główny argument decydujący o tym, czy żyć z kimś kogo się nie kocha, czy nie. Niby odpowiedzi są oczywiste, ale i tak nie można osądzać każdego jedną miarą. Relacje pomiędzy ludźmi potrafią być niezrozumiałe.
  • Wy to odczujecie. Czasem na plus, czasem na minus. Właśnie o to chodzi. Czasem są sprawy tak uporczywe, że nie można już z nimi wytrzymać. Czasem to pomaga, czasem ludzie uwalniają się z więzień. Niektórzy wpadają na pomysł, żeby wracać do siebie. Wielu jest takich, którzy takiego powrotu nie są w stanie przebrnąć. Ale znam przypadki, kiedy miłość wygrywała. Albo jakkolwiek by nie nazywać tego prawdziwego powodu powrotu. Pewnie dlatego, że czasem człowiek robi ogromne głupoty choćby bardzo tego nie zamierzał.
  • Nie ma łatwo. Łatwiej nie będzie. Chyba, że masz jakąś mega-zorganizowaną rodzinę. O relacjach rodzinnych nie jestem w stanie napisać. Ale słyszałem o tym, że rodzeństwa potrafią sobie pomagać w takich sytuacjach. Z rodzeństwem może być trochę łatwiej. Ewentualnie przyjaciele. Tylko z przyjaciółmi są dwa problemy. Ci, którzy nie mają dzieci – nie będą Ci pomagać, bo nie kumają bazy – nie mają fotelików w samochodzie, nie lubią zapachu parówki z Shella na siedzeniu. A drugi to taki, że ci co mają dzieci, nie mają czasu na więcej dzieci. Więc spotkają się z Tobą na fejsie. Dzieciowate spotkania na chacie wiecie jak się kończą.

Najtrudniejszy Kryzys Życiowy

Podobno rozwód uznawany jest za jeden z najtrudniejszych kryzysów życiowych. Nie dziwi mnie to. Niewiele jest bardziej traumatycznych zdarzeń. Zawiedziesz się na innym człowieku, to poczujesz to na własnej skórze.

Rozwód jest wydarzeniem traumatycznym dla wszystkich członków rodziny i pociąga za sobą szereg trudności psychologicznych. Ale są to też wartości ekonomiczne. Jeśli w rodzinie są dzieci, rodzice muszą zmierzyć się nową sytuacją. Na pewno będą obecne w trakcie rozwodu i po jego zakończeniu.

Dla dzieci rozwód oznacza pełne przewartościowanie ich całego świata. Często pojawia się u nich poczucie winy, wstydu i straty. Rozwód może zachwiać także ich poczucie bezpieczeństwa. 

Jeszcze jedną gorszą rzeczą jest sytuacja, kiedy dzieci zostają uwikłane w konflikt rodziców. Wtedy bezsensownie trujemy głowy niczemu niewinnych dzieci. Zdecydowanie jest to odradzane. Nie męczcie swojej rodziny bez sensu. Tu chyba nie da się mędrkować, po prostu tak jest. “Hey teacher, leave them kids alone”

Nie jest tak źle, coś jednak można dobrego zrobić

Najważniejsze to zapewnić je, że miłość rodzicielska do niego nie zmaleje. Błędem jest również wzajemne obwinianie się – „to przez mamusię”, „to tatuś już nas nie kocha”. Nie wolno tego robić! Gdy rodzina się rozpada, najlepiej spróbować porozmawiać ze sobą i zawczasu ustalić pewne szczegóły. Dzięki temu rozwód nie będzie się wam i waszym bliskim kojarzył ze wszystkim, co najgorsze, zwłaszcza gdy biorą w nim udział dorastające dzieci.

Porozmawiaj, nie boli, a naprawia.

Moment rozwodu jest dla dziecka bardzo trudny, bo choć niejednokrotnie widziało, jak się kłócicie, to chwila, w której dowiaduje się, że jego rodzice się rozstają, staje się dla niego prawdziwym dramatem. Coś się kończy, a zaczyna coś nowego, nieznanego. Aby ułatwić mu odnalezienie się w nowej sytuacji, przeprowadźcie z nim szczerą rozmowę…

Czytam czasem takie komentarze. Nie to, żebym nie był empatyczny, ale jak ktoś tak opisuje swój rozpad związku, to chyba na niego zasłużył.

Może to złośliwe, ale serio. Związek sam się nie robi. To nie jest tylko słowo – to długie zobowiązanie.

Najważniejsze na koniec

Nie chciałbym, żeby to brzmiało jak seria truizmów… Ale najważniejsze są dzieci. One mają najbardziej emocjonalny stosunek do sytuacji. Czasem w złości ciężko się zatrzymać. Ale to chyba jedyna metoda, żeby po raz ostatni zastanowić się nad tym co się robi.

Jeśli jednak decyzja zapadła, albo w ogóle to już się cała akcja się u Ciebie wydarzyła, to odnotuj, że jest praktyczne wydarzenie, które może pomóc poukładać sobie w głowie tematy związane z wyzwaniami jakie staną przed Tobą podczas i i po rozwodzie. Edukacja Twoich dzieci. Jak rozwód wpływa na ich wyniki w szkole. Podpowie jakie kroki możesz podjąć, albo jak się zachować, żeby pomóc sobie i rodzinie.

Obadajcie stronę: “Wpływ rozwodu na psychikę – e-konferencja »“.

Co zrobić, żeby obejrzeć e-konferencję?

1) By obejrzeć e-konferencję niezbędne jest posiadanie konta na www.mac.pl. Założenie konta rodzica na stronie jest bardzo proste i trwa 2-3 minuty łącznie z aktywacją konta z maila potwierdzającego rejestrację. Założenie konta studenta bądź nauczyciela trwa troszkę dłużej – ale nie powinno zająć dłużej niż 5 minut.

2) Kod dostępu – można kupić w księgarni edukacyjnej (www.ksiegarnia-edukacyjna.pl) za pomocą systemu automatycznych płatności. Link z bezpośrednim wrzuceniem konferencji do koszyka jest dostępny na stronie  http://www.mac.pl/e-konferencje/Wplyw-rozwodu-na-psychike

3) Po zakupie Kod dostępu należy go wprowadzić na stronie danej e-konferencji. Wpisanie kodu bezterminowo odblokowuje dostęp do e-konferencji. Można go obejrzeć w dowolnym momencie od dnia premiery.

2 KOMENTARZE

  1. Mądry wpis. W teorii wszystko jest proste, a potem pojawiają się emocje, kolejni partnerzy, czasem ich dzieci i cały plan regularnych kontaktów, dyplomatycznego załatwiania spraw, dzielenia kosztów utrzymania rozsypuje się. Przykłady można mnożyć. Mam wokół siebie kilka par po rozwodach i nigdzie nie jest różowo.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here