Kategorie
Filmy i bajki Tata po godzinach

Bumblebee w kinie! Warto pójść.

Bumblebee był pierwszym superbohaterem Bruna, potem pokochaliśmy go wszyscy. Każdą część oglądaliśmy setki razy. Wzruszały nas mocno, jednak dziś nasze serca pękały na pół.

Bumblebee był pierwszym superbohaterem Bruna, potem pokochaliśmy go wszyscy. Każdą część oglądaliśmy setki razy. Wzruszały nas mocno, jednak dziś nasze serca pękały na pół.

Bumblebee w najnowszym filmie dostał łomot tyle razy, tyle razy go niszczyli, że ciężko nam było to oglądać – ale WARTO!

Od lata czekaliśmy na trzmiela i co zobaczyliśmy? Fajną historię początku transformersów na ziemi, masę wzruszających scen kochanego, żółtego misia i jego nowej koleżanki.

Więcej niż w poprzednich częściach walki tytanów i wisienka na torcie, czyli wszystko okraszone stylem lat osiemdziesiątych. Jeśli jest się bardzo dorosłym człowiekiem i uważa się, że jest to słabe kino, to myślę, że nie ma z czym dyskutować.

Bumbleebee to wyciskacz męskich łez, taki jak topiący się w gorącym płynie Terminator w latach 90tych 😀 Całkowicie przyjazne rodzinne kino.

Bumblee, żal nie obejrzeć 😀

Info dla rodziców: ta część ze wszystkich jest najbardziej dzieciowa 🤗 Jeden minus: za krótko! 😭

Zobacz to:   PlayStation Classic - taka sama konsola jak pierwsze PS!!

Autor: Tata w Pracy

Jestem ojcem dwójki dzieci i autorem tego bloga. Połowę życia przepracowałem w agencjach reklamowych, zajmując się projektami digital. Od kiedy mam dzieci, szukam mądrych metod na godzenie pracy z domem. Czasami się udaje, czasami nie - najciekawsza jest w tym jednak droga, którą trzeba pokonać.