Malaria jest lepsza od kataru

Malaria jest lepsza od kataru. Jest wiele argumentów. Piszę to oczywiście z “lekkim” przymrużeniem oka, ale tylko lekkim. Kto miał dziecko z katarem (albo męża) ten zrozumie o co chodzi.

Istny wpierdol. Smarki do pasa, kaszel (ew. kaszelek)… to jedna z gorszych sytuacji domowych jakie mogą się przydarzyć.

Jeśli sytuacja trwa dłużej niż tydzień. Kwalifikujesz się na psychiatryk. Sporządziłem krótkie i fachowe porównanie tych dwóch problemów.

 

MALARIA KATAR
Gorączka Gorączki nie ma, ale wszystko cię wkurwia.
Dreszcze Dreszcze są, od wkurwienia.
Zaraża cię nosiciel – komar Zaraża cię ktoś inny, na przykład ktoś w tramwaju. Życzysz mu krótkiego życia.
Komar wbija igłę i cię zaraża Idziesz do kościoła ( 😉 i tam charczy na ciebie jakaś miła stara pani.
Na malarię można się uodpornić Na katar nie.
Na malarię można umrzeć. Na katar niestety nie.
Może być dużo ciężkich powikłań. Może i powikłań nie ma, ale smarkaj w chusteczki przez 3 tygodnie, to zrozumiesz co to znaczy ból fizyczny i psychiczny.
Chore dziecko oddajesz do szpitala. Chorego dziecka nie oddasz do żłobka. Musi siedzieć w domu.

 

Teraz już wiesz, że nie ma nic gorszego od kataru. Ubieraj się ciepło i nie doprowadzaj do osłabienia organizmu. Jest szansa na szczepionkę na malarię. Nie ma szansy na szczepionkę na katar.

Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Loading…

0

Comments

comments

Co jedzą dzieci (i dlaczego piersi nie są twoje)

Szczoteczka do zębów z klepsydrą