Nauka jazdy od lat 4

Nauka jazdy od lat 4

Nie wiem co będę robił za tydzień, ale wiem co będę robił za dwa lata! Syn będzie miał wtedy 4 lata, a tyle potrzeba, żeby zapisać go na zajęcia z jazdy gokartami! Mój ojciec nie uczył mnie jeździć na niczym. Może na rowerze, ale nie pamiętam tej sytuacji. Nasz młody lubi jeździć samochodem. Siedząc za kierownicą samochodu jara się jak pochodnia. Myślę, że będzie miał sporą zajawkę, żeby pojeździć na torze. Tzn zdziwiłbym się gdyby było inaczej. Najwyżej jeśli jemu się nie spodoba to sam pojeżdżę. Ja lubię jeździć. Może jak się nauczy jeździć wcześnie, to nie będzie poruszał się...

Mój syn je gluty

Mój syn je gluty

Jeśli borykasz się z tym problemem to wyluzuj. Mój syn wyciąga ciągnące się gile z nosa, ogląda je z bliska po czym wkłada do buzi z szerokim uśmiechem. Ohydne. Ale zabawne 🙂 Chyba to normalna sprawa. Mam nadzieje że mu niedługo przejdzie, bo będzie trochę wstyd go gdzieś zabrać. Ktoś może pomyśleć że głodzimy swoje dziecko. Nie mam zdjęcia, musicie uwierzyć mi na słowo. Pojawił się w mojej głowie update tej informacji… pamiętacie smak strupów zdrapywanych z kolan? To się przecież jadło! 😉

Etat Tata

Etat Tata

Widziałem reklamę. Szczerze powiedziawszy nie wszedłem jeszcze na ich stronę www ale mam pewne przemyślenie. W dzisiejszych czasach bardzo trudno pogodzić robotę w godzinach 9-17 z życiem rodzinnym. Cholerne dzieci nie chcą zmienić trybu swojego rozwoju. Nie chcą chodzić spać o wskazanej przez nas godzinie. Bezlitosne… zmordowany człowiek przychodzi po pracy o 18, zje późny obiad a dziecko mówi ze chce spać. I tyle sobie pogadaliśmy. Towarzystwo ukochanej Mamy na co dzień na pewno jest git. Tylko czemu cały świat jest poukładany tak, abyśmy nie spędzali ze sobą czasu. Chyba muszę założyć firmę która albo będzie pracować w nocy, albo...

Wakacyjne picie

Wakacyjne picie

Temat jest przekorny, ale tak jest. Tata musi wypić swoją dolę w trakcie wakacji. Syn tym bardziej. Tata pije mineralną niegazowaną Cisowiankę prosto z butelki. Syn potrzebuje specjalnej buteleczki. Na szczęście jest już wystarczająco dorosły żeby nie używać miękkiego smoczka. Ma dziewiętnaście miesięcy i nie pije już z butelek ze smoczkiem Aventu. Młody zaczyna swoją prawdziwą przygodę z kubkiem niekapkiem, ewentualnie z kubkami z rurką. Fajne to patenty, bo odzwyczajają szybko i skutecznie od złowrogich smoczków. Tatusiowie, są fajne butelki. Ich wybieranie może sprawić sporo radości. Można trafić Batmana, Spideramana, czaszki, śmierć i rozpustę etc. Są też kubki różowe itp...

Znowu nie mam czasu, a on się rozwija

Znowu nie mam czasu, a on się rozwija

Znowu nie mam czasu. Tak powinien zaczynać się każdy wpis. Minęło półtora roku, a teraz coraz szybciej zaczyna do mnie docierać, że mamy pod naszym dachem klona. Klon robi wszystko tak samo jak my. Nie trzeba było go nawet jakoś specjalnie uczyć. Patrzy, naśladuje i udowadnia nam jak się na co dzień zachowujemy. W ostatni weekend wygram dwiema sprawami: 1. Zaplusował u Babci. Czekając na nią krzyknął: Baaabciaaa. Chłopak wie co zrobić żeby się przypodobać. 2. Na parkingu pod sklepem powtórzył po mamie: Cooorsa. Niestety na cel obrał sobie Opla Corsę, no ale cóż. Na Porsche i Mercedesy przyjdzie jeszcze...

Pierwszy dzień w żłobku

Pierwszy dzień w żłobku

Dzisiaj był pierwszy dzień w żłobku. No może drugi, pierwszy był za krótki żeby go tak nazwać. Mieliśmy obawy, czy nasz syn nie jest przypadkiem zbyt miękki. Jak się okazało nie jest. Pierwszy dzień, pierwsza nagana. Bił dzieci i pokazywał kto rządzi od pierwszego dnia. Niby to niedobrze, bo dziecko powinno być przyjazne światu, ale jednak miło usłyszeć, że nie dostawał w głowę. Jeśli jutro nie będzie wystarczająco grzeczny, to zostanie przeniesiony do grupy starszaków. Czad, Tata w Pracy jest dumny! 🙂