Tag: <span>warszawa</span>

Home / warszawa
Koparki i kury pod Pałacem Kultury
Wpis

Koparki i kury pod Pałacem Kultury

Ja z racji miliona tematów na głowie jednocześnie, miewam problemy ze znalezieniem ciekawych zajęć na różne przewidywalne okazje. Na przykład mam teraz problem, bo idzie Dzień Dziecka. Miało być ogrodowe party, ale prognoza pogody nie daje już szans na jego przeprowadzenie. I co teraz? Ano to, że tak jak zazwyczaj się to dzieje, jakaś siła...

Idź i odpocznij przez chwilę
Wpis

Idź i odpocznij przez chwilę

Kiedy mocno bawiła mnie „napuszona” forma przekazu płynąca z „Wiadomości TV” czy innym tym podobnych „Faktów”. Przypomina mi się news z tezą, że rodzice w dzisiejszych czasach są w stanie oddać dziecko to pierwszego lepszego klubu dla dzieci, żeby samemu bezczelnie iść na zakupy, do fryzjera, albo gorzej… na piwo. Podobno to ucieczka od odpowiedzialności....

NABO, z dziećmi, przyjaźnie i smacznie
Wpis

NABO, z dziećmi, przyjaźnie i smacznie

Prawie do trzeciego roku życia naszych pociech unikaliśmy wychodzenia w miejsca publiczne. Kto zna te dzieci ten wie, że wchodzenie z nimi do restauracji to mało rozważny pomysł. Już jesteśmy pewni, że taki mają charakter i ciężko to będzie zmienić. Jeśli nie możemy z nimi wygrać na naszym gruncie, ani na naszych warunkach, to musieliśmy...

Psychopatyczny ojciec torturował swoje dziecko w parku!
Wpis

Psychopatyczny ojciec torturował swoje dziecko w parku!

Dzisiaj zobaczyłem newsa, który powalił mnie na kolana swoją beznadziejnością. Uświadomił mi, że ja też będę miał problemy z prawem i policją. A co. Jeśli ten facet ma problemy, bo jest prawdopodobnie dobrym i oryginalnym ojcem, to ja pójdę ze swoimi pomysłami do paki. (przeczytajcie to, „Obóz przetrwania dla syna…”). Wynika z tego, że gdybym...

Dzieciaki dają pewne przywileje
Wpis

Dzieciaki dają pewne przywileje

Ten wpis miał najpierw nazywać się „Nie wierzę, Straż Miejska mi pomogła!” ale zmieniłem pomysł. O straży miejskiej będzie, ale chwilę później. Jeśli masz dziecko, to wiesz jak często trzeba w pracy używać różnych argumentów, żeby wyjść wcześniej: żona się pochorowała muszę ją zawieźć do lekarza, dziecko się zrzygało kredkami, musiałem jechać do weterynarza bo...

Regulaminy, a życie.
Wpis

Regulaminy, a życie.

Nie ma co, bycie punkiem, anarchistą to rzecz dla naszych dzieci. My mamy to za sobą. Niestety czasem zdarzają się takie sytuacje, że tym punkiem trzeba być znowu. Szybko stanowczo i precyzyjnie. Nie wiesz nawet kiedy. Wchodzisz do bawialni dla dzieci, i pierdziach! Dostajesz taki zestaw reguł, że chętnie byś wyszedł i nie stosował się...