Kategorie
blog Tata w Pracy

Tato, pobaw się ze mną – co myślą dzieci zadając to pytanie?

Co znaczy, kiedy dziecko mówi: „Pobaw się ze mną”? 🎈Jak Lila z Brunem byli mali, a szczególnie Bruno, to dużym problemem była dla mnie zabawa z nim. Wiecie, nagle pojawiło się dziecko, i nie umiałem jakoś wejść w świat wygłupiania się, czytania śmiesznie bajek, czy udawania, że jestem Kenem. To trochę takie żenujące było dla mnie i serio, wstydziłem się. Z czasem oczywiście się to zmieniło i teraz odkryłem w sobie znów dziecko, nie mam poczucia wstydu, szalejemy razem, kiedy tylko jest czas.

Czemu to piszę?
Bo przyszedł weekend, czyli czas kiedy chcemy zrobić bardzo dużo, a weekendu mamy tak mało. 🤣
Chcielibyśmy ogarnąć chatę, nagotować na dwa dni, zrobić coś w garażu/ogrodzie/piwnicy, skoczyć na zakupy, do fryzjera, do kina i z żoną na kolacje.

A dzieci wciąż nas pytają:
🎈pobawisz się ze mną?
🧸Pójdziemy na spacer?
🎈Zagramy razem?

I zaczyna się robić problem, bo chcielibyście to wszystko jakoś pogodzić. A ostatnie co wam w głowie, to rozstawianie się teraz w chałupie z zabawą. Zastanawialiście się, co dziecko chce przez to wyrazić? Czego potrzebuje mówiąc: „Pobaw się ze mną”? W 5️⃣ punktach, które jeśli uda się wam zapamiętać, to już nigdy nie będziecie mieli problemu z tym pytaniem.

Pobaw się ze mną, znaczy:

  1. Zobacz mnie, popatrz na to co robię, zauważ, jak mi idzie, czy mnie widzisz? 👓
  2. Czy jestem dla ciebie ważny? Czy tak, jak w pracy są ważni ludzie, to ja też taki jestem? Czy poświecisz mi tyle czasu, co innym? Chciałbym czuć się potrzebny. 👑
  3. Czuję się niepewnie i potrzebuję mieć cię obok. Lubisz być moim tatą/mamą?
  4. Potrzebuje teraz przyjaciela, powiernika. 👩‍❤️‍💋‍👨
  5. Mam temat do przedyskutowania, ale nie wiem jak zacząć. Potrzebuję trochę czasu, żeby się oswoić z Tobą – duży człowieku i powiedzieć ci, co mnie dręczy. 🙇🏼‍♀️
  6. Chciałbym zrobić coś fajnego, ale sam nie dam rady, chciałbym, żebyś mi doradził, podpowiedział od czego zacząć. Jesteś przecież specjalistą od całego świata! 👨🏻‍🏫
Zobacz to:   Jak skorzystać z 500+

Wiem, że dom i praca czekać nie mogą, wiem, że to wszystko trzeba zrobić i nie ma zbyt dużego wyjścia, ale dam ci małą propozycję.

Usiądź ze swoim dzieckiem na podłodze, bądź z nim równy, uśmiechnij się a magia zacznie działać. Nie wierzysz? Spróbuj! Dzieci po chwili się przełamują, uśmiechają, stajesz się ich kolegą, nie jesteś już duży, siedzisz z nimi na podłodze, więc możesz wejść do tajnej bazy maluchów.
W zamian dostajesz najsłodsze ploteczki z życia domowników, mrożące historie o rzeczach, jakie dzieci robią w przedszkolu, a na koniec jak wisienka na torcie, usłyszysz co tym małym serduszku gra. Co je uszczęśliwia, a co smuci.

Może będziesz miał trochę brokatu we włosach i zaczniesz nazywać „Srebrzysta błyskotka”, mogą ci trochę zdrętwieć kolana, ale potem dostajesz największy prezent.

Twoje dziecko będzie w siódmym niebie, bo będzie się czuło ważne, zaopiekowane, wygada się od serca i wyprzytula. I tak dopiero można zacząć weekend kochani, bo na równi z czystym domem i zdrową dietą jest usiąść z dziećmi na dywanie. Tak samo ważne jest spokój i bezpieczeństwo rodziców, jak i dzieci, dlatego jeśli możesz, to podziel się tym.

Dobrego dnia!

Autor: Tata w Pracy

Jestem ojcem dwójki dzieci i autorem tego bloga. Połowę życia przepracowałem w agencjach reklamowych, zajmując się projektami digital. Od kiedy mam dzieci, szukam mądrych metod na godzenie pracy z domem. Czasami się udaje, czasami nie - najciekawsza jest w tym jednak droga, którą trzeba pokonać.