Jesteś rodzicem i czasami jest Ci źle? Wszystko jest w porządku. Nie słuchaj gamoni, którym dziecko się właśnie urodziło i żyją jeszcze na noworodkowym dopingu. Oni mają jeszcze tą świeżą siłę, której nie warto im zabierać. Nie słuchaj blogerów, którzy po dwóch latach z dzieckiem napisali książkę, że to najcudowniejszy czas w ich życiu.

Nie słuchaj też tych, którzy zostawiają swoje dzieci własnym rodzicom, na weekend melanżują, a jak mają kaca, to dzwonią do mamusi, żeby zajęła się bachorami jeszcze przez poranek. Tak nie wygląda życie większości z nas.

Większość z nas ma to samo co masz Ty w swoim domu! Bywa, że nie jest kolorowo. Jesteśmy zmęczeni, czasami chce nam się płakać, bo dosięga nas niesprawiedliwość. Czasami po prostu jesteśmy załamani, bo nie mamy do kogo się odezwać.

Pomimo, że żyjemy z osobami, które kochamy do granic możliwości, to nie chcemy obciążać ich wszystkimi swoimi problemami.

Tata

Czasami jesteśmy zmęczeni, bo tyramy jak durne łosie i nie dostajemy od życia tego co się nam należy. Bo nic nam się nie należy.

Zdarza się, że podnosi nas na duchu jeden obrazek w Internecie, a nie potrafi nas podnieść uśmiech własnego dziecka. Po latach zastanawiamy się “po co było mi to wszystko?” i nie ma w tym nic złego. Jesteśmy ludźmi, którzy starają się czasami za bardzo. I nie zawsze jest ktoś kto zadba o nas. Życie nie jest sprawiedliwe, ale taka jest rola życia – dawać nam wyzwania, które pokonamy.

Czasami wydawało mi się, że chciałbym łatwego życia w którym nic się nie dzieje. Ale kiedy takie dostawałem choćby na weekend, to pragnąłem, żeby wróciło moje codzienne szaleństwo. Jesteśmy w stanie wytrwać dużo. Nie da się nas złamać. Choć czasami popadamy w depresję, bo jest nam bardzo źle, to radzimy sobie. Uciekamy sprzed topora, bo wbrew temu co się nam wydaje, mamy w sobie waleczność. Wstydzimy się swoich niedoskonałości, zawstydzają nas ruchy, które musimy wykonywać. Zdarza się, że jesteśmy gorszymi pracownikami, kolegami i przyjaciółmi – ale to wszystko ma swój cel. To powoduje, że jesteśmy mądrzejsi, bardziej czuli i doskonalsi.

Nic tak nie hartuje jak porządne obicie sobie twarzy. Nic nie daje takiego poczucia mocy jak podniesienie się o własnych siłach z najgorszej pozycji. To nie sukcesy kształtują nasz charakter, a gleby, które zaliczamy kiedy nie dajemy rady. A nie dajemy rady często. Im bardziej nam zależy, tym częściej ryzykujemy i podejmujemy decyzje, które pozwalają nam zajść dalej. To ma swoją cenę, kto wysoko wchodzi, ten z wysoka spada. Ale dobrze robimy. Wolisz opowiadać dzieciom o przeżyciu nudnego życia, czy chcesz pisać historie z atrakcjami? Chcesz odpuścić na starcie i skazać się na nudę, czy walczysz o coś więcej?

Zdarza się tak, że wątpię w każdy swój ruch. Rozgrzebuję przeszłość, zastanawiam się nad tym o czym nie warto już myśleć… ale po co? Jestem rodzicem i mam pod sobą trzy osoby dla których muszę znaleźć sposób na to, żeby to życie grało według naszych zasad. Borykam się z tymi samymi problemami co każdy z nas. Czasami nawet z gorszymi, bo mam ogromny talent do przyciągania wszystkiego co wychodzi poza standard. I niektóre moje reakcje dzieją się tak samo jak u Ciebie – w głowie – i czasami tak jak Ty mam ochotę je zdusić. Czasami życzę sobie innego życia, czegoś łatwiejszego – drogi z górki, mniejszych wyzwań. Na szczęście tylko na chwilę. Bo wtedy przypominam sobie kim jestem. A jestem rodzicem. Z tym nie ma żartów.

Martwienie się o różne rzeczy nie jest oznaką słabości – to oznaka mądrości.

Proszenie o pomoc, to nie jest bycie słabym – to doświadczenie. A umiejętność wstawania po upadku to nie jest coś co warto rozważać – to trzeba robić. Po prostu jeśli nie masz jeszcze siły wstać, to po prostu poleż. Otrzepiesz się później.

Nieważne jak, ważne, że razem
Nieważne jak, ważne, że razem
(Visited 159 times, 1 visits today)