15 49.0138 8.38624 1 1 4000 1 https://www.tatawpracy.pl 300 true 0
theme-sticky-logo-alt

Uczenie inne niż nasze kiedyś

Przeczytałem ostatnio artykuł w którym obalono jeden ze starych mitów. Przyjęło się w okolicy lat 80’tych, że ludzie (czyli oczywiście również i dzieci) reprezentują trzy główne style uczenia się: słuchowe, kinestetyczne i wzrokowe.

Twierdzenie brzmi tak jak sobie to w tej chwili wyobrażasz.
Style uczenia wyglądają najogólniej tak:

  • Słuchowcy lubią słuchać, żeby się czegoś porządnie nauczyć.
  • Kinestetycy muszą działać, dotknąć, spróbować coś zrobić.
  • Wzrokowcy natomiast posługują się przede wszystkim informacjami zdobytymi poprzez zmysł wzroku.

Tylko, że to wszystko są mity. Aktualne badanie nie wykazują związków pomiędzy uczestnictwem w jednej z tych grup i jakąkolwiek ponadnormatywną jakość uczenia się poprzez jeden tylko typ nauki. Wniosek jest jak zwykle po środku: ilość przyswajanej wiedzy zależy przede wszystkim od zaangażowania jakie uczeń wkłada w dane zajęcie.

Tu przy okazji czytałem o innym upadającym micie: człowiek uczy się przez całe życie! Budowa nowych połączeń nerwowych trwa w ludzkim mózgu dłużej niż się nam wszystkim wydawało. Na pewno proces uczenia się nie zatrzymuje się po okresie dziecięcym, a nawet nie nastoletnim. Nawet będąc dojrzałym człowiekiem, nasze mózgi poznają nowe sposoby myślenia.

Chwilę temu pojawiło się pojęcie “zaangażowania”. Ja wizualizuję je sobie to pojęcie prosto: przypominam sobie moją szkołę podstawową. Sposób nauczania, to był klasyczny przykład na brak umiejętności zaangażowania w cokolwiek. Być może poza lekcjami angielskiego, które musiały mieć aktywną formę, gdyż w innym wypadku nikt nie umiałby się na koniec roku nawet przedstawić z imienia i nazwiska.

O zaangażowaniu wiem dużo, bo na co dzień pracuję na to, aby działania klientów dla których pracuję, przynosiły efekty. Zazwyczaj wiąże się to z takim komunikowaniem produktów, aby klienci byli nimi zainteresowani. Czyli w skrócie: na milion sposobów dążę do tego, żeby zbudować mądre zaangażowanie.

Działa to co jest łatwe

Złotą zasadą jest to, że w marketingu najskuteczniej działają rzeczy proste i zrozumiałe. Nie dzieje się tak dlatego, że którakolwiek ze stron jest leniwa lub niezdolna do głębszego myślenia. Tutaj chodzi po prostu o to, że jako ludzie nie lubimy robić nudnych rzeczy. Trzeba mieć dużo zapału i determinacji, żeby uczyć się w sposób nie sprawiający przyjemności.

Kilka miesięcy z aplikacja do nauki

Od kilku miesięcy pracujemy w domu z dziećmi na aplikacji Squla. Po tym jak założyliśmy im konta, to staraliśmy się być na bieżąco z aplikacją i postępami dzieciaków. Sezon wakacyjny absolutnie nie sprzyja jakiejkolwiek nauce. Nie ma co się dziwić. 30 stopni Celsjusza za oknem skutecznie zniechęca nawet do wyjścia z domu. Co mówić o przyswajaniu wiedzy.

Mieliśmy szkołę na wakacjach, z uśmiechem na twarzy.

Jednakże Squla na naszych wakacjach zagościła kilkukrotnie. Co oznacza w telegraficznym skrócie: udało się nam na wakacjach, za pomocą aplikacji na smartfonie, zainteresować dzieci nauką czytania, matematyki i angielskiego. Gdybym wyobraził sobie, że będą się uczyć w wakacje z klasycznych książek, to bym sam uznał, że to był wakacyjny terror 🙂

Słuchowcy, kinestetycy, wzrokowcy…

Aplikacja edukacyjna Squla
Aplikacja edukacyjna Squla

Wracając do mitycznego podziału. Okazuje się, że największą wartością i unikalnością aplikacji na smartfonie używanej jako całoroczne podręczniki, jest kilka rzeczy:

  • Są łatwo dostępne, można mieć w jednym urządzeniu program nauczania na wszystkich potrzebnych poziomach,
  • Są dwukierunkowe. Poprawne działania wywołują dobrą reakcję. Książki nie tego nie potrafią.
  • Łączą w sobie naukę większą ilością zmysłów. A jak wynika z badań, to sprawne angażowanie wielu zmysłów, powoduje zaangażowanie, które ma prawo skończyć się przyswojeniem wiedzy na stałe.
    • Wzrok, działa non stop, bo w końcu patrzymy na ekran. Możemy grać kolorami, architekturą informacji.
    • Słuch, bo aplikacje są udźwiękowione. Wbrew pozorom, prosty sygnał dźwiękowy może symbolizować dobre/złe reakcje i powodować szybszą weryfikację wiedzy.
    • Kinesteza, bo poprawne odpowiedzi wskazuje się za pomocą palca. Przy okazji samo urządzenie w rękach, ma wibracje. To daje dodatkowy przekaźnik pomiędzy urządzeniem, a człowiekiem.

Więcej przeczytacie na stronie squla.pl >>

Dobry Przykład: Marcin Krupa
Poprzedni wpis
Dobry Przykład #002: dziewczyny potrafią utrzeć nosa kozakom
Podnóżek do samochodu dla dzieci
Następny wpis
Jak można zwiększyć bezpieczeństwo w podróży? – podnóżek samochodowy dla dzieci.
Tata w Pracy

Jestem ojcem dwójki dzieci i autorem tego bloga. Połowę życia przepracowałem w agencjach reklamowych, zajmując się projektami digital. Od kiedy mam dzieci, szukam mądrych metod na godzenie pracy z domem. Czasami się udaje, czasami nie - najciekawsza jest w tym jednak droga, którą trzeba pokonać.