Drogie panie. Albo drodzy panowie. Z dumą prezentuję. Klub Gruchacza. Heheh, no tak – brzmi zabawnie. Ostatnio dostałem pytanie, czy dołączę do Klubu Gruchacza. Śmieszne jest to, że jak się ma 20 lat, to nie potrzebny jest żaden klub. Kluby pojawiają się po 30tce. Może to przez stresy mężów, może przez pracę po zbyt wiele godzin na dobę. A może taka jest specyfika człowieka. Gruchanie do pewnego wieku jest naturalne i swobodne. Potem przychodzi etap na herbatkę pue-erh, potem świeże warzywa… i takie takie. Szczerze, to nie wiem, ale tak słyszałem.

Parę dni temu dostałem pytanie, czy nie chciałbym przystąpić do Konkurs Liderin: na projekt napisu na t-shirt. Moja pierwsza myśl brzmiała tak: Fuck, no! Przecież ja nie mam problemu z bzykaniem! Tzn mam żonę i dwójkę dzieci, więc mam problemy z opiekunką. Hehe, tego Liderin nie rozwiąże.

Okazuje się jednak, że Liderin to nie jest to “coś” na “brak prądu“, tylko na “poprawę jakości tego prądu który już masz” 😉 Przy okazji dziękuję tzw. Koleżance Agacie, za pomoc w określeniu odpowiedzi na pytanie “Czy Liderin jest spoko?”. Odpowiedź przyszła wraz z analizą składników. “Skład jest OK, zgodny z normami“. 🙂 Także tak, Agata na takich rzeczach się zna, więc jej ufam.

A teraz do rzeczy. Czemu mówię o Klubie Gruchacza pomijając same filmiki z sexy panią, jakie można na nim obejrzeć?:
jest konkurs.
Podoba mi się, dlatego, że można łatwo zrobić sobie zabawną koszulkę. Wystarczy zebrać parę głosów i mieć czas na przywitanie kuriera. Patrząc na nazwę: KLUB GRUCHACZA… kreatywność słowna to tylko kwestia wypitego piwa 😉

Powiedz swojemu mężowi, niech ruszy głową.
Wstąp do Klubu Gruchacza

1. Zadanie konkursowe polega na:

a. stworzeniu tekstu do nadrukowania na koszulce (dalej: „Zdanie”),
b. wyborze rozmiaru koszulki (w Konkursie obowiązuje jeden model i jeden kolor koszulki) i wprowadzeniu Zdania na koszulkę – za pośrednictwem linku do projektu wysłanego przez Organizatora po aktywowaniu uczestnictwa w Konkursie.
2. Uczestnik może przesłać tylko jedno Zdanie w czasie trwania Konkursu.
3. Zdania wprowadzone przez Uczestników zostaną umieszczone na Stronie. Użytkownicy sieci Internet będą mogli oddawać głosy na poszczególne Zdania. Każdy użytkownik sieci Internet może oddać tylko jeden głos na jedno Zdanie w czasie trwania Konkursu.

2. Nagrody w postaci koszulek z nadrukowanym Zdaniem otrzymuje 100 Uczestników, których Zdania otrzymały największą liczbę głosów w czasie trwania Konkursu.

6 KOMENTARZE

  1. Taki środek na gruchanie, to może i jest dla kogoś wstydliwa sprawa, ale przynajmniej jest skuteczny. Ten, czy inny, bo składy mają podobne.
    Kiedyś było tak, że kiedy miałam ochotę, a zdarza mi się to z taką przyzwoitą częstotliwością, mojemu facetowi już się nie chciało. Zmęczony był. Wyprany, po całym dniu i nie miał ochoty na te takie, nawet co drugi dzień. W końcu wziął na próbę kilka razy. Jakość naszego pożycia wraca do normy, kochamy się częsćiej. Nie tak często, jak bym chciała, ale już zdecydowanie częściej. 🙂

    Niech Wam stoi sto lat 😉

  2. Widzę, że faceci nie lubią dyskutować o tych sprawach…. A ja lubię kiedy dobrze stoi. I co, panowie? No, ok. można przerzucić się na warzywa, biegać, ćwiczyć, pić herbatkę, itd. itd.. ale po co? Który normalny facet je warzywa i popija herbatką pue ? Ja mojemu ukochanemu nie każę robić tych wzystkich rzeczy. Mój Gruchała ma mały brzuszek ale wybrał te pastylki i bardzo się z tego cieszymy. Podobno z resztą kto nie ma brzucha ten słabo grucha… A teraz zamiast biegać wieczorami po ulicy, albo siedzieć do późna na siłowni potrafi dłużej siedzieć we mnie… Mmm… MM MMmmuszę już kończyć…

  3. Nie oszukujmy się. Każdy lubi, jak mu wychodzi, ale chciałbym odnieść się do tego, co napsiałeś, Tato. Otóż mam te swoje 36 lat. Jestem w sile wieku i przyznam szczerze czasami po prostu nie mam ochoty na sex. Nic. Tzn. nachodzi mnie raz na jakiś czas. Ale mogę nie gruchać miesiąc, dwa. Całą energię ładuję w stresy, jakie mam, prowadząc firmę. Codziennnie walczę, żeby utrzymać siebie i moją rodzinę na powierzchni. Nie ma biedy, ale za to roboty mam po kokardę.
    I tak sobie myslę, że ja już się nagruchałem, a teraz muszę dymać, żeby na to zarobić. 😉 I serio, jestem nieco pospinany. Często sex to ostania rzecz na jaką mam ochotę. Zwłaszcza w czasach w jakich żyjemy, gdzie szczują nas cycem co krok. Dziś sex jest przereklamowany. Wszędzie cyc, dupa, noga, język, palec w ustach, to już przesyt. Ciagle jesteśmy kuszeni czymś na siłę…. A to reklama, a to lansowane style mody – wskutek czego szybko mamy dość, a nasze zapotrzebowanie zaczyna być zaburzone. Oczywiście można przyjmować kolejne suplementy, ale tak naprawdę to jest choroba naszej cywilizacji. Jedynym lekarstwem jest odpoczynek. Zmiana otoczenia, wyjazd za miasto na weekend. Przede wszystkim odpoczynek. Zdziwi się niejeden, który poczuje w sobie nagłą chęć na małe co nieco.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here