Migrena przestaje być tematem tabu – całe szczęście! Tak jak jeszcze kilka lat temu trudno było znaleźć lekarza z którym da się porozmawiać o bólach migrenowych, tak teraz mamy nawet wybór! Wiemy już, że na migrenę choruje w Polsce około 4 000 000 osób. Robi wrażenie? Podczas ataku, nieleczona trwa od 4 do 72 godzin.

Do tej pory mówiło się, że z migreną nie da się wygrać. A jednak. Można ją zrozumieć, żyć z nią i zniwelować jej uporczywe cechy.

Migrena jest bólem, który pomimo, że jest trudny w ujarzmieniu, to da się go rozpoznać zanim nastąpi.

Po wielu latach z chorobą i po obserwacjach, da się “widzieć znaki zwiastujące atak”. Czasami czujemy najpierw “delikatny ból”, który chodzi za nami przez kilka godzin i nie chce odejść.

Czasami przed atakiem migrenowym mam ochotę na konkretne jedzenie. Zazwyczaj zachcianki powtarzają się. Raz konserwa, raz gorąca czekolada, raz wędzona ryba, śmierdzący ser… loteria, ale powtarzalna.

Jeśli jesteś już na etapie na którym umiesz rozpoznać atak migrenowy, to wiesz, że od niego może nie być tak łatwo uciec. Da się uciec do łóżka i przeleżeć go. Zazwyczaj do następnego dnia. Jednak jeśli się na co dzień pracuje, to z migreną trzeba umieć żyć. Czasami można jej zapobiec, czasami wydłużyć sobie moment w którym zaatakuje.

Dlaczego poruszam temat migreny właśnie w pracy?

Ano w jednym prostym celu. Zanim przeczytacie dalej, spójrzcie na spektrum “niedogodności” jakie niesie ze sobą typowy dzień migrenowy. I to co się wylosuje jest jak koło fortuny. Za każdym razem może to być inny zestaw wrażeń.

To powinno przekonać każdego niezdiagnozowanego-migrenika do wizyty u lekarza. Większość tych problemów da się pokonać. Wbrew pozorom nie jesteśmy skazani na brak rozwiązań. Zachęcam, żeby wziąć się za swój ból i iść do lekarza. Życie potrafi nabrać kolorów.

Przypadłości jakie mi się przydarzają:

  • Trudności w wysłowieniu się
  • Trudności w zrozumieniu mowy lub czytaniu
  • Pogorszenie koncentracji
  • Dezorientacja
  • Gwałtowne zmiany nastroju
  • Lęk

Żeby nie było tego zbyt mało. Sprawy oczywiste.
Objawy ogólne:

  • Nadwrażliwość na zimno
  • Nadmierna potliwość
  • Osłabienie
  • Zmęczenie
  • Problemy w utrzymaniu równowagi
  • Wrażenie wirowania
  • Zachcianki pokarmowe
  • Zwiększone pragnienie

Może być jeszcze lepiej.
Objawy czuciowe i ruchowe:

  • Bóle szyi
  • Nadwrażliwość na dotyk
  • Mrowienia, pogorszenia czucia dotyku
  • Niezdarność
  • Drżenia rąk
  • Paraliż mięśni po jednej stronie ciała

To co jest jedną z najgorszych dla mnie rzeczy, to problemy z widzeniem. Życie spędzam na patrzeniu na różne ładne rzeczy, zdjęcia, używam oczu do czytania, potrzebuję do pisania. Nieleczony dzień migrenowy wyłącza praktycznie oczy na kilka godzin.

Objawy oczne:

  • Pogorszenie ostrości widzenia
  • Powidoki
  • Wrażenie “śniegu”
  • Pieczenie oczu
  • Przejściowa ślepota

Teraz możemy przejść do sedna. Migrena to coś co chodzi za nami jak pies. Czasami ucieka ze smyczy. I wtedy mamy problem.

Migrena w pracy – jak sobie z nią radzić?

  1. Jeśli podejrzewasz u siebie migrenę lub jeśli wiesz, że podejmowane przez Ciebie leczenie jest nieskuteczne, to pierwsze kroki skieruj do odpowiedniego lekarza. Listę lekarzy mogących pomóc migrenikom znajdziesz na stronie pokonajmigrene.pl Lekarz specjalizujący się w diagnostyce i leczeniu migreny pomoże w dobraniu skutecznego leczenia.
  2. Po wizycie u lekarza zajmującego się migreną i po jej stwierdzeniu dostaniesz leki mogące złagodzić ból, albo w niektórych przypadkach nawet uniknąć ataku migrenowego. Jeśli w pracy często musisz być dostępny “na już”, to leki są podstawowym narzędziem w normalnym funkcjonowaniu. Pamiętaj, że tę chorobę leczy się profilaktycznie lub doraźnie
  3. Migrena często wywoływana jest przez stres. Jest on czynnikiem, który powtarza się często w badaniach jako jeden z najczęstszych spustów migrenowych. Jeśli kolejnego dnia masz mieć w pracy ważne spotkanie, to zdarza się, że budzisz się już z włączoną migreną. Jak nie możesz takiego spotkania opuścić, to przynajmniej odpuść sobie poranne przychodzenie do biura. Postaraj się zrelaksować, zjedz śniadanie, nawodnij się i idź prosto na spotkanie. Jest duża szansa, że ograniczysz w ten sposób liczbę rzeczy, które mogą wywołać ból.
  4. Znajdź sobie zaciemnione miejsce. Jeśli nie chcesz, albo nie możesz wyjść z biura podczas ataku migrenowego, to znajdź sobie jakiś spokojny kąt w którym słychać mało dźwięków i widać mało światła.
  5. Jarzeniówki to zło. Ich mruganie potrafi podpalać lont migreny. A wiadomo. Im mniej światła, tym łatwiej opanować ból. Migrenowcy wiedzą, że ciemność jest przyjacielem. Dzięki brakowi światła, odchodzi jeden z czynników drażniących zmysły.
  6. Nie ma miejsca dla melomanów. Można być największym wielbicielem muzyki, można kochać dźwięki – podczas solidnej migreny nie istnieją dźwięki, które koją ból. Nawet najlepsze składanki z kawałkami chillout potrafią doprowadzać do granic wytrzymałości. Niestety. Tak jest. Cisza jest przyjacielem migreników.
  7. Powiedz kolegom w pracy, że miewasz migreny. Lepiej jak będą wiedzieć, że nie opętał Cię diabeł, że nie zwariowałeś. Jedno zamknięte oko, łzy płynące po twarzy, chowanie głowy w ręce, głowa nisko, światłowstręt.. to wszystko zdarza się między ludźmi. Niektórzy mogą chcieć pomóc za bardzo, niektórzy nie będą wiedzieli co robić. Zapowiedz możliwe problemy. Zazwyczaj daje to więcej empatycznych reakcji niż jak wszyscy dowiadują się nagle.
  8. Ruch. To jest coś co mnie najbardziej boli, ale niestety muszę to przyznać. W profilaktyce migrenowej najlepiej działa u mnie ruch fizyczny i regularność trybu życia. Jeśli chcesz zachować zdrowie, to ćwicz. Liczba ataków się zmniejsza, metabolizm się poprawia. I prawdopodobnie to poprawa metabolizmu jest jednym z najlepszych prezentów jakie możemy sobie sprawić. Oczywiście ruch musi być dostosowany do Twoich możliwości. Skrajne zmęczenie i przeciążenie organizmu nie jest sprzymierzeńcem migrenowca.
  9. Jeśli Twoja praca wymaga od Ciebie picia alkoholu (przedstawiciele handlowi, media etc), a miewasz migreny, to lepiej zmień pracę. Alkohol to jeden z najgorszych czynników wywołujących migreny.
  10. Worklife balance. To duże słowa, ale warto się do nich odnosić. Migrenicy potrzebują uregulowanego trybu życia. Spontaniczność, zmiany, nadmierne obciążanie organizmu – to są rzeczy, które są podpałką dla migreny. Jeśli mamy pracę przez którą mało śpisz i dużo się denerwujesz, to chcąc nie chcąc wywołujesz u siebie reakcje migrenowe.
  11. Znaki żywieniowe. Ni stąd ni zowąd pojawia się u mnie chęć na zjedzenie konserwy rybnej czy gorzkiej czekolady. Jeśli tak się dzieje, to wiem, że migrena jest blisko. Do dzisiaj jednak nie wiem czy “zajawki” na jedzenie, to jest oznaka zbliżającej się choroby, czy czynniki, które ją wywołują. Jeszcze jakiś czas zajmie mi zrozumienie tego tematu. Jakkolwiek. Warto jeść regularnie i trzymać zawsze coś w firmowej lodówce. Głód nie jest przyjacielem.
  12. Woda potrafi zdziałać cuda. Jeśli nie jesz, przynajmniej pij czystą wodę.

Możesz uciekać, ale i tak nie uciekniesz

Wiedząc to wszystko. Czy da się zawsze przechodzić migrenę w komfortowych warunkach? Niestety nie. Czasami rzeczywistość na to nie pozwala. Nawet pomimo szczerych chęci, obowiązki wymagają działania. Migrenicy uczą się radzenia z różnymi sytuacjami. Jak sami widzicie, jeśli chce się prowadzić swoją migrenę świadomie, to trzeba włożyć w to trochę czasu i energii.

Do diagnozy migreny trzeba prowadzić notatki

Na szczęście technologie są pomocne. Ja musiałem prowadzić dziennik aktywności na kartce papieru. Dzisiaj dostępna jest aplikacja mobilna, dzięki której można prowadzić dokumentację swojego życia. Nawet nie spodziewacie się jak szybko można dzięki takim regularnym notatkom wykryć czynniki działające na nas negatywnie.

Migraine Buddy – The Migraine and Headache tracker
Wersja na Android | Wersja na iOS

Polecam, oszczędza wiele czasu. Może stanowić podstawę do rozmowy z neurologiem oceniającym Twoją chorobę. Warto robić to uczciwie i regularnie.

Jeśli zbyt często boli Cię głowa, zbadaj to!

Jeśli masz migrenę lub podejrzewasz ze migrena dotyczy również Ciebie konsultacja z lekarzem może jedynie poprawić jakość życia. Lepiej wiedzieć jak podejść do tej przypadłości. Z nią da się żyć.

Wiele lat migrena była traktowana jak wyimaginowana choroba. Dzisiaj można ją zdiagnozować i leczyć. A leczona daje wymierne korzyści. Pozwala oszczędzić sobie bólu. A to chyba warte zachodu?

Jeśli stawiasz pierwsze kroki w temacie migreny, to zacznij od strony pokonajmigrene.pl Dzięki niej możesz znaleźć pierwszą pomoc.

Materiał powstał we współpracy z firmą Novartis

NP4 1901947282

(Visited 3 125 times, 3 visits today)